Nic nie dzieje się bez przyczyny. To my nadajemy znaczenie życiu.
Jestem Justyna i… co roku odkrywam, że jestem uzależniona od słońca, stąd fotka z wakacyjnego wypadu z rodziną i przyjaciółmi w Bieszczady.
Gdy byłam dzieckiem, znajomi mówili o mnie „Polyanna”, bo nawet na najgorszą sytuację patrzyłam pod kątem pozytywów. Zostało mi tak do dziś, choć czasem problemy, które mnie dotykają, wymagają nieco więcej zachodu.
Od 20 lat jako HRowiec wspieram firmy i ich pracowników w tworzeniu miejsca, gdzie chce się pracować. Wspieram kadrę menadżerską każdego szczebla w budowaniu zespołów i efektywnej organizacji. Za mną też 2-letnia przygoda w firmie doradczo-szkoleniowej, 9-letnia w firmie z branży finansowej, prawie 4-letnia w branży fitness. W tej chwili wraz zespołem buduję nową markę na rynku handlu detalicznego w Polsce.
Skończyłam studia podyplomowe z zarządzania kadrami na Uniwersytecie SWPS.
Komunikuję się swobodnie w języku polskim, niemieckim i angielskim.
Uczyłam się życia i psychologii na studiach w Berlinie oraz Cardiff. Zrobiłam specjalizację kliniczną, półroczną praktykę w szpitalu psychosomatycznym w Berlinie, badałam wypalenie zawodowe, a wyniki tej pracy prezentowałam na Konferencji w Norymberdze. Temat wypalenia i stresu do dziś jest mi bliski. Mam doświadczenie w mediacjach, we wsparciu osób wypalonych lub/i doświadczających mobbingu w pracy. Wykładałam na Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu i wspierałam osoby na platformie tekstowej pomocy psychologicznej WeTalk.
Od 16 lat spełniam się jako coach. W 2013 roku skończyłam kurs International Coaching Community. To był prawdziwy game changer. Zmieniłam się widząc, jak wiele można zrobić pracując Z ludźmi, a nie DLA ludzi. Dziś się dziwię, że tyle błędów można było popełnić i mimo to jakoś sobie radzić. W 2016 roku zrobiłam kurs Akredytowanego Coacha Kryzysowego II stopnia, aby jako coach kryzysowy jeszcze lepiej wspierać moich klientów w zmianie.
Za mną też sporo szkoleń tzw. twardych i miękkich z różnych obszarów. Jestem m.in. konsultantem Insights Dicovery, certyfikowanym trenerem i asesorem, a także mentorem w programie „Nowa JA na rynku pracy – droga ku przyszłości”, organizowanego przez Fundacja Digital University i Stellantis.
Lubię pisać i tej przyjemności oddaję się w różnych miejscach. Jestem autorką artykułów na portalach branżowych oraz rozdziału w książce „Godzina wychowawcza z Agnieszką Osiecką” Małgorzaty Wiśniewskiej-Olejnik.
Egzamin na coacha robiłam 6 godzin po informacji, że jestem w ciąży. Aby nie „wypaść z kursu”, rozpoczęłam coaching „po godzinach” i jednocześnie rozwinęłam swoją pasję.
W ten sposób, w 2013 roku zaczęła się przygoda z Dobrą zmianą, czyli na długo wcześniej niż zmiany polityczne, które dziś z tą nazwą się kojarzą.
Wpadłam jak śliwka w kompot i do dziś zrobiłam ponad 1000 godzin spotkań.
Poruszam się swobodnie zarówno w tematyce związanej z pracą zawodową, jak i życiem osobistym.
To odkrycie to mój drugi życiowy game changer, który co jakiś czas odsuwa mnie od Dobrej zmiany i pozwala skoncentrować się na rodzinie i etacie.
W tzw. „czasie dla siebie” walczę aktywnie, choć z różnymi efektami, o siłę fizyczną. Według statystyk przez długi czas biegałam biegałam szybciej niż… 18% biegaczy na Garmin. Dziś trenuję regularnie różne sporty i od czasu do czasu biegam półmaratony. To dowody na to, że działam wytrwale, bez względu na wynik, wzloty i upadki, zerwane więzadła i aurę (przeważnie…). Nie zawsze jest lekko, ale zawsze jest warto, a małymi krokami i w zgodzie ze sobą, można też osiągać swoje cele. Nie tylko sportowe.
W chwilach wątpliwości, najczęściej z pomocą przychodzą mi słowa Franka Zappy: „Umysł jest jak spadochron, nie działa, jeśli nie jest otwarty”.
Miłorząb to roślina iglasta, której liście opadają na zimę, łączy w sobie dwa gatunki. Specjalnie dla niego stworzono odrębną klasę roślin z tym jednym gatunkiem. W mojej pracy najważniejsze jest doceniać indywidualność każdego z nas.
Miłorząb to jedna z najbardziej długowiecznych roślin na świecie, dożywa średnio 2000 lat. W religii buddyjskiej to symbol witalności. Wierzę, że dzięki coachingowi zachowujemy witalność bez względu na PESEL.
W religii buddyjskiej miłorząb to również symbol braterstwa. Cóż jest ważniejszego w coachingu niż bliskie, partnerskie relacje? Nic.
Według wierzeń Dalekiego Wschodu miłorząb zapewnia dostatek tym, blisko których domów rośnie. Warto więc mieć go blisko siebie. Na zdjęciu obok miłorząb, który cieszy moje oko każdego dnia. Chciałabym, aby Dobra zmiana również dawała poczucie posiadania w życiu tego, co najważniejsze, pod dostatkiem.